8.03.2015

Spełnione dbają o innych

Już po raz siódmy z okazji Dnia Kobiet w magistracie odbyło się spotkanie pań „Krakowianki 50+”. W niedzielnie południe panie dzieliły się doświadczeniem życiowym, wiedzą i talentami. Tym razem podkreślały, że zależy im nie tylko na spełnieniu zawodowym, ale także na zdrowiu i bezpieczeństwie najbliższych, bo uzasadniony rozwój nowych technologii musi być zrównoważony i nie może nam szkodzić, a na co dzień dbajmy o zdrową dietę i ruch, bądźmy wyrozumiałe i dobre.
foto: Magda Langer

Pani dr Anna Prokop-Staszecka – internistka, mikrobiolog, serolog, pulmonolog, dyrektorka Krakowskiego Szpitala Specjalistycznego im. Jana Pawła II, która czuje się stuprocentową krakowianką, poruszyła temat zmieniającej się na przestrzeni dziejów roli kobiet. – Przestałyśmy być sługami mężów i panów, przed nami inne wyzwania – mówiła. Przypomniała też słowa Jeana Paula Sartre’a, że: „kobieta nigdy nie wie, czego chce, ale nie spocznie, dopóki celu nie osiągnie”. Sama deklarowała, że jest kobietą szczęśliwą i spełnioną. Nie narzeka, gdyż uważa, że to sprzyja szybkiemu starzeniu się. Zachęcała do pozytywnego nastawiania się do życia. Przypomniała też o roli kobiet w kształtowaniu pozytywnych postaw i zachowań prozdrowotnych: – Jako naród żyjemy źle. Z 37 mln osób 16 mln ma hipercholesterolemię; co piąty Polak ma nadwagę; 2,1 mln cierpi na cukrzycę; 10 mln ma nadciśnienie tętnicze, z czego tylko jedna czwarta się leczy; 8 mln ludzi pali. Tylko kobiety mogą to zmienić! Zacznijmy od naszych najukochańszych i najbliższych. Otyłość dzieci wynika z jedzenia fast foodów, a palacze żyją krócej średnio o 10 lat niż niepalący. Dieta i styl życia, więcej sportu i ruchu. Zadbajmy o profilaktykę wszystkich chorób i czyste powietrze. Wyznaczajmy sobie sartre’owskie cele – apelowała pani doktor.

Pani Anna Nachtarzanka – dziennikarka TVP Kraków specjalizująca się w sprawach społecznych i reportażach interwencyjnych, opowiedziała o swoich doświadczeniach i podzieliła się swoimi refleksjami. Cztery lata temu przyszli do niej mieszkańcy Bielan z informacją, że przed oknami mają stację bazową telefonii komórkowej, przez którą chorują. Podeszła do sprawy z dystansem, bo nie miała żadnej wiedzy na temat promieniowania elektromagnetycznego, a władze i inne służby zapewniały o jego nieszkodliwości. Dopiero gdy Inspektorat Nadzoru Budowlanego zlekceważył zapytania mieszkańców o to, czy taka konstrukcja powinna mieć zezwolenie na budowę, weszła głębiej w temat. Okazało się, że w Polsce panuje wolnoamerykanka: nikt nie kontroluje operatorów, mieszkańcy nie są traktowani jako strona w sprawie. Dlatego utworzyli stowarzyszenie. Wygrali kilka procesów w sądach. Rada Miasta Krakowa uchwaliła dwie rezolucje, ale zostały one zlekceważone przez Radę Ministrów. Pani redaktor przypomniała, że na świecie prowadzone są badania, które udowadniają, że promieniowanie ze stacji bazowej może mieć wpływ na zdrowie, a nawet życie człowieka. Polski parlament powinien więc uchwalić specjalne przepisy dotyczące budowy stacji bazowych, ale politycy lekceważą tę sprawę. Służby, których statutowym obowiązkiem jest dbanie o nasze bezpieczeństwo (Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, sanepid), nie działają. Nie chodzi tutaj o straszenie, tylko o pokazanie, że sprawa jest bardzo poważna – chodzi o życie i zdrowie, jeśli nie nasze, to naszych dzieci i wnuków.

Pani Iwona Wendel – podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju, odpowiedzialna za koordynację działań w kwestii rozwoju społeczeństwa informacyjnego, wcześniej dyrektorka Wydziału Informatyki w Urzędzie Miasta Krakowa, przekonywała o potrzebie powszechnego dostępu do szerokopasmowego internetu na terenie całej Polski. Internet i usługi cyfrowe są podstawą każdej nowoczesnej gospodarki. Nowe technologie cyfrowe rozwijają się dynamicznie, a globalna sieć wykorzystywana jest we wszystkich dziedzinach życia. Co minutę w sieci pojawia się 217 nowych użytkowników, 571 nowych stron www, 48 godzin materiałów wideo na YouTube i ok. 8 tys. zdjęć na Flicku i Instagramie. W każdej minucie dochodzi do 47 tys. pobrań aplikacji, wysyłanych jest ponad 204 mln e-maili, ponad 684 tys. udostępnień treści, ponad 2 mln wyszukań w Google. Wydaje się 272 tys. dolarów na zakupy (co daje 391 mln dolarów codziennie). 80 proc. ludzi na świecie uważa, że dostęp do internetu jest jednym z podstawowych praw człowieka, niezbędnym elementem życia jak drogi, kanalizacja, prąd czy woda. Gonimy USA i kraje azjatyckie. Polska nie może wlec się w ogonie Europy, dlatego inwestujemy 4 mld w sieci i 3 mld w systemy teleinformatyczne. Efekt: e-usługi to 22 mln złożonych deklaracji podatkowych za sam 2014 r., 45 tys. spraw codziennie załatwianych w centralnej ewidencji działalności gospodarczej, terabajty pobranych danych z geoportalu i portalu GUS, miliony wejść do KRS, dziesiątki milionów wglądów w księgi wieczyste i dużo więcej. – Obszar, w którym działam, zdominowany jest przez mężczyzn, ale teraz, po czterech latach, moi partnerzy z administracji i rynku telekomunikacyjnego mówią: „Kobiecie to i nawet diabeł nie stanie na drodze!” – mówiła na zakończenie pani minister.

Pani Joanna Greguła – notariusz, członkini i rzecznik prasowy Krajowej Rady Notarialnej, doświadczony wykładowca z zakresu prawa cywilnego, ekspert w Komisji Europejskiej ds. szkoleń prawniczych, filantrop, miłośniczka muzyki, podróży i psów, rozpoczęła swoje wystąpienie od sentencji Herodota: „Całe nasze życie to działania i pasja. Unikając naszego zaangażowania w działania i pasję naszych czasów, ryzykujemy, że w ogóle nie zaznamy życia”. Omówiła najważniejsze cechy zawodu notariusza: bezstronność, poufność, zaufanie, zabezpieczenie interesów obu stron i dbałość o równowagę ich praw, profesjonalizm oraz życzliwość. Notariusz nazywany jest „sędzią braku sporu”. Odniosła się do cech, które predestynują kobiety do tego zawodu: cierpliwość, dokładność, skrupulatność, systematyczność, staranność, umiejętność łagodzenia sporów. Praca notariusza obarczona jest odpowiedzialnością cywilnoprawną za dokonywane przed nim czynności, odpowiedzialnością karną i finansową, a zwłaszcza podatkową. Kwintesencją tego zawodu jest bezpośredni kontakt z człowiekiem. Nadmiar energii, która nie ma ujścia w spokojnym notariacie, pani Joanna Greguła przełożyła na pracę w samorządzie zawodowym, gdzie nabiera się dystansu do siebie i pokory, bo jest się tylko elementem zespołu. Uczestnicząc w programie „Masz prawo znać prawo”, poznała pracę aktorki. Każda praca zawodowa, także notariusza wymaga bowiem odskoczni. Jedną z nich może być pisanie wierszy. Wiersz z tomiku „Przedtem i potem” Joanna Greguła przeczytała uczestniczkom spotkania w Magistracie:

 „Wiosna”

Najgłębiej i tak zachłannie wiosna się wdarła do miasta.

Wszystko rozkwita i pachnie, nabrzmiewa pęka i wzrasta.

W zasadzie rzecz jest banalna. Co roku się to powtarza...

A mnie ten czas coraz bardziej rozmarza i rozkojarza.

Należy zeszczupleć, wypięknieć i włożyć błękitną sukienkę,

Plantami lśniącymi zielenią iść z wiosną na spacer za rękę.

Znam dobrze ten stan i ten zapach. Kobiecość tak wtedy jest jasna!

Choć oczy są ciągle niebieskie,

Sukienka znów trochę za ciasna…

Tak bardzo chcę fruwać i marzyć

I czekać na ciebie z radością,

W Krakowie wśród bzów i konwalii

Wymieszać tę wiosnę z... miłością!

 

Po recytacji wszystkie Panie z zachwytem wysłuchały recitalu Bożeny Zawiślak-Dolny, której akompaniowała Renata Żełobowska-Orzechowska.

Pani Bożena Zawiślak-Dolny – powszechnie uznana za najlepszą polską odtwórczynię partii tytułowej Carmen w operze Bizeta. Postać tę kreowała w teatrach operowych Krakowa, Bytomia, Łodzi, Gdańska, Szczecina i Warszawy. W 1995 r. za rolę Carmen w Operze Bałtyckiej otrzymała Nagrodę Wojewody Gdańskiego, dwa lata później Nagrodę Wojewody Krakowskiego. Z dużym powodzeniem śpiewała w operach Rossiniego i Verdiego. Jest artystką operetki i musicalu. Z Krakowem związana jest od 1988 r., nie tylko jako solistka Opery Krakowskiej. Mówi o sobie: „Obojętnie, czy to duża, czy mała rola, opera, operetka, musical, z każdą się identyfikuję. Gram i śpiewam na sto procent. Bardzo kocham to, co robię”.

Pani dr Renata Żełobowska-Orzechowska – absolwentka krakowskiej Akademii Muzycznej w klasie fortepianu prof. Ludwika Stefańskiego; prowadzi bogatą działalność koncertową w kraju i za granicą, występując na prestiżowych koncertach z wybitnymi muzykami oraz czołowymi wokalistami; jako adiunkt w Akademii Muzycznej w Krakowie prowadzi klasę kameralistyki; od 2005 r. jest kierownikiem muzycznym cyklu koncertów dla dzieci organizowanych przez Filharmonię im. K. Szymanowskiego w Krakowie.

Chociaż repertuar recitalu był różnorodny: od arii po lekkie piosenki, to Panie rozpoczęły od:

…Każda odda z ochotą

Nawet srebro i złoto

I brylanty, i wszystko, co ma

Bez namysłu, najszczerzej

Niech ktoś to wszystko zabierze

W zamian za to niech tylko da:

Odrobinę szczęścia w miłości

odrobinę szczęścia czyjegoś

Jedną małą chwilę radości

Przy boku kochanego…

 

Na zakończenie spotkania odczytałam pozdrowienia i życzenia przysłane przez panią Elżbietę Penderecką, która przy okazji zaprosiła wszystkie uczestniczki spotkania na krakowskie koncerty 19. Wielkanocnego Festiwalu Ludwiga van Beethovena. My zaś zapraszamy na kolejne spotkanie pań „Krakowianki 50+” już za rok.

Marta Patena

8.03.2014

Prawie wszystkie zakochane w Krakowie, niektóre z wzajemnością

Już szósty raz panie spotkały się w krakowskim magistracie z okazji Dnia Kobiet. Prawie wszystkie chciałyby pochwalić się miłością do naszego miasta i opowiedzieć, jakie są jej konsekwencje, ale czas pozwalał na wysłuchanie tylko kilku krótkich wypowiedzi. Tym razem dowiedziałyśmy się od naszych koleżanek o źródłach i roli ich wewnętrznej harmonii, o przyszłości architektonicznego ładu Krakowa oraz szacunku dla jego historii zaklętej w muzealnych dziełach, a także o artystycznym kształtowaniu krakowskiej przestrzeni.

CZYTAJ WIĘCEJ >>>

8.03.2013

Jest, jak kolorowy pieprz, przyprawą życia

Już po raz piąty w Sali Obrad Rady Stołecznego Królewskiego Miasta Krakowa odbyło się spotkanie pań „Krakowianki 50+”. Co roku, prowokowane Dniem Kobiet, reprezentantki różnych grup zawodowych i społecznych, przedstawicielki świata nauki, kultury i biznesu, kobiety mediów oraz animatorki życia publicznego rozmawiają o różnych aspektach życia, o potrzebie i możliwościach działania oraz prawie do zagospodarowania przestrzeni publicznej dla tej grupy mieszkanek naszego miasta.

CZYTAJ WIĘCEJ >>>

8.03.2012

Opozycja jest kobietą

W niedzielę 11 marca jak co roku odbyło się w magistracie spotkanie pań pod hasłem „Krakowianki 50+”. Tym razem sięgnęłyśmy pamięcią trzydzieści lat wstecz, gdy nasze koleżanki zasługiwały na miano „dziewczyn wywrotowych”. To dzięki nim zmieniła się rzeczywistość. W tamtych czasach, w PRL-u, z okazji 8 marca otrzymywałyśmy różne upominki: paczkę kawy, rajstopy, krem albo goździka. Nie tęsknimy do nich. W niedzielę odśpiewałyśmy „Sto lat”, oddając hołd działaczkom opozycji demokratycznej. Wiwat normalne czasy!

CZYTAJ WIĘCEJ >>>

8.03.2011

Dozwolone od lat 50.

Od trzech lat w jednej z najładniejszych sal w naszym mieście: sali obrad Rady Stołecznego Królewskiego Miasta Krakowa, odbywają się konferencje, w których nie każdy mieszkaniec może wziąć udział. Dlaczego? Po pierwsze trzeba być kobietą, a po drugie trzeba mieć ukończone 50 lat. Wśród tegorocznych uczestniczek jest taka, której PESEL rozpoczyna się od cyfr 610202…

CZYTAJ WIĘCEJ >>>