foto: Wiesław Majka, Kancelaria PMK

PEM

IV Forum: zasada ostrożności

W prawie polskim zasada ostrożności jest ujęta w art. 6 ust. 2 ustawy Prawo ochrony środowiska – Kto podejmuje działalność, której negatywne oddziaływanie na środowisko nie jest jeszcze w pełni rozpoznane, jest obowiązany, kierując się przezornością, podjąć wszelkie możliwe środki zapobiegawcze.

CZYTAJ WIĘCEJ >>>

23.09.2019

20.08.2019

Czy ta Ksiega jest rzeczywiście Biała?

Megaustawa 5G
https://inspro.org.pl/megaustawa-5g-ekspertyza-instytutu-spraw-obywatelskich/#comment-10402

Ekspertyza koncentruje się na następujących zagadnieniach:
Czy rozwój sieci 5G przez prywatne korporacje powinien mieć status inwestycji celu publicznego?
Wpływ na kwestie bezpieczeństwa infrastruktury krytycznej naszego Państwa, w sytuacji, gdy będzie oparta niemal wyłącznie na sieci bezprzewodowej, będącej własnością komercyjnych zagranicznych operatorów.
Promieniowanie 5G a zdrowie obywateli.

Prognoza ostrzegawcza

„Prognozy ostrzegawcze głoszone są po to, aby po ich wtargnięciu w przestrzeń społecznej wyobraźni nastąpiło wyhamowanie lub przesterowanie niebezpiecznych dla społeczeństw (w tym przypadku dla ludzkości!) procesów”.
Cytat pochodzi z książki „Samobójstwo Oświecenia? Jak neuronauka i nowe technologie pustoszą ludzki świat”. Publikacja została przygotowana przez zespół pod przewodnictwem Andrzeja Zybertowicza, który jest społecznym doradcą Prezydenta RP Andrzeja Dudy i pracownikiem Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Ekspertyza „MEGAUSTAWA 5G – Czy ta Księga rzeczywiście jest Biała?” Instytutu Spraw Obywatelskich jest taką prognozą ostrzegawczą związaną z nowymi technologiami telekomunikacyjnymi, w szczególności z technologią bezprzewodową 5G.

3 grudnia 2018 roku Ministerstwo Cyfryzacji skierowało do konsultacji publicznych nowelizację ustawy o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych. Nowelizacja zwana potocznie Megaustawą ma ułatwić rozwój technologii 5G w naszym państwie.

Instytut Spraw Obywatelskich zabrał głos w konsultacjach. Zwróciliśmy uwagę, że technologia 5G, którą rząd proponuje wprowadzić do Polski, wzbudza niepokój części obywateli. Biorąc pod uwagę obawy społeczne, wnioskowaliśmy o przeprowadzenie ogólnopolskiej debaty na temat szans i zagrożeń dla Polek i Polaków ze strony nowej technologii. Domagaliśmy się wstrzymania procedowania projektu Megaustawy do czasu przeprowadzenia rzetelnej debaty z udziałem zwolenników i przeciwników.

Niestety, Ministerstwo Cyfryzacji do dziś nie zorganizowało takiej debaty. 14 maja br. rząd przyjął nowelizację Megaustawy. Pomimo protestów społecznych posłowie i senatorowie przegłosowali projekt Megaustawy.

Urząd Prezydenta jest ostatnim etapem procesu legislacyjnego Megaustawy. Przygotowana przez Instytut Spraw Obywatelskich ekspertyza zawiera szereg informacji ważnych z punktu widzenia ochrony podstawowych praw konstytucyjnych obywateli i troski o polską rację stanu.

Wyrażamy nadzieję, że występując w roli strażnika dobra wspólnego i kierując się potrzebą ochrony praw i bezpieczeństwa Polek i Polaków, Pan Prezydent Andrzej Duda zechce zapoznać się z treścią ekspertyzy przed podjęciem decyzji ws. Megaustawy.

Rafał Górski
Prezes Zarządu Instytut Spraw Obywatelskich

PS Warto w tym miejscu przypomnieć Neila Postmana, który w swojej książce „Technopol. Triumf techniki nad kulturą” zwraca uwagę, że „błędem jest sądzić, że jakakolwiek innowacja technologiczna przynosi tylko jednego rodzaju efekty. Każda technologia jest zarazem ciężarem i błogosławieństwem; nie albo-albo, lecz tym i tym jednocześnie”.

 

O autorze Paweł Wypychowski jest absolwentem elektroniki i telekomunikacji Wydziału Elektrycznego Politechniki Szczecińskiej (obecnie Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny). Bogate doświadczenie biznesowe zdobył współtworząc i zarządzając w latach 1990–95 firmą – integratorem systemów komputerowych, jednym z pierwszych w kraju komercyjnych dostawców usług internetowych, następnie jako niezależny konsultant IT, realizując z sukcesem wdrożenie zintegrowanego systemu informatycznego dla polskiej części jednego z największych skandynawskich koncernów przemysłowych.

W latach 1996–2001 pełnił kolejno funkcje wiceprezesa i prezesa zarządu holdingu inwestycyjnego, części norweskiej grupy inwestycyjnej, zarządzając procesami przejęć, połączeń i restrukturyzacji polskich firm. Jednocześnie pełnił także funkcję Business Development Managera grupy. W tym czasie zajmował stanowiska przewodniczącego i członka rad nadzorczych spółek zależnych holdingu. W ramach działalności edukacyjnej prowadził wykłady dla studentów Zachodniopomorskiej Szkoły Biznesu.

W latach 2001–2014, we współpracy z Neuroedukacja Sp. z o.o. (nfactor.pl), prowadził konsultacje, szkolenia i coaching dla dużych spółek polskiego sektora informatycznego i telekomunikacyjnego (m.in.: Hewlett Packard, Microsoft, Cisco, Oracle, Asseco, TP SA), firm konsultingowych (m.in. Deloitte), ich firm partnerskich i spółek zależnych w kraju i za granicą.

W 2007 roku powołał do działania firmę EMF3 – Bezpieczeństwo Elektromagnetyczne, której celem jest dostarczanie specjalistycznej i rzetelnej wiedzy oraz profesjonalnych rozwiązań w zakresie ochrony przed polami elektromagnetycznymi (PEM). EMF3 działa obecnie w trzech głównych obszarach: (1) wpływów zdrowotnych PEM i ich ograniczania, (2) ochrony aparatury badawczej, naukowej i medycznej przed zakłóceniami elektromagnetycznymi oraz (3) ochrony elektromagnetycznej informacji niejawnej.

EMF3 ma na swoim koncie wiele zrealizowanych z sukcesem projektów ekranowania, m.in. pomieszczeń mikroskopii elektronowej Wrocławskiego Centrum Badań EIT+, pomieszczeń naukowo-badawczych w budynkach kompleksu CeNT Uniwersytetu Warszawskiego, ekranowanie pomieszczeń terapii elektromagnetycznej w placówkach medycznych, jak również projekty ekranowania pomieszczeń do przetwarzania informacji niejawnej dla służb państwowych i klientów komercyjnych.

EMF3 współpracuje również i wspiera wiedzą merytoryczną organizacje społeczne i rządowe, a także osoby prywatne w działaniach zmierzających do poprawy stanu środowiska elektromagnetycznego.

Paweł jest jednym z fundatorów i byłym wiceprezesem Fundacji Instytut Badań Elektromagnetycznych im. Jamesa Clerka Maxwella w Krakowie, której celem było podejmowanie i rozwijanie inicjatyw dotyczących stanu środowiska i bezpieczeństwa elektromagnetycznego, w tym: promowanie wiedzy dotyczącej pól elektromagnetycznych, w szczególności ich oddziaływania na środowisko i organizmy żywe; prowadzenie badań zjawisk towarzyszących promieniowaniu elektromagnetycznemu; prowadzenie badań nad zrównoważonym rozwojem i ekologicznym współistnieniem bezpiecznego środowiska życia i rozwoju człowieka z uwzględnieniem technologii przesyłu energii i informacji.

Ekspert Instytutu Spraw Obywatelskich

Fragment ekspertyzy:

Czy sieć bezprzewodowa 5G rzeczywiście jest inwestycją celu publicznego?

Rozwój sieci bezprzewodowych 2G/3G/4G miał od początku status inwestycji celu publicznego. Zapewnienie łączności bezprzewodowej było bez wątpienia istotnym interesem państwa i społeczeństwa. Po latach dynamicznego rozwoju, dzisiaj sytuacja jest jednak odmienna. Obszar Polski ma pokrycie zasięgiem telefonii komórkowej. Szybka transmisja danych w systemie 4G LTE jest w kraju dostępna dla 99,8% populacji [7]. Z jeszcze bardziej szerokopasmowej odmiany technologii 4G LTE-Advanced [8] już w kwietniu 2018 roku mogło korzystać 45,8% populacji. Nic nie stoi technologicznie na przeszkodzie, by mogła ona objąć całą populację.

Nawet jeśli transfery danych w sieci 4G LTE-Advanced są nieco niższe [9] od tych, jakie obiecuje się w 5G, to technologia 4G LTE-Advanced ma nad 5G co najmniej jedną kolosalną przewagę – nie wymaga od użytkownika zakupu kosztownego nowego sprzętu do korzystania z jej usług. Jest sprawdzona w praktyce, funkcjonuje bez problemu w ramach obowiązujących obecnie przepisów prawa i dopuszczalnych limitów ekspozycji na promieniowanie.

Dla kogo więc jest bezprzewodowa sieć 5G?

Warto przytoczyć jedną z nowszych analiz firmy Gartner, gdzie prognozuje się, że 80% ruchu w sieciach 5G stanowić będą filmy video w wysokiej rozdzielczości (4K i 8K). Nie oszukujmy się, takie filmy na ekranach smartfonów czy tabletów to niemal wyłącznie rozrywka i show-business. Do tego, na małym ekranie nikt nie będzie w stanie odróżnić rozdzielczości Full-HD od 4K czy 8K. A co dużymi ekranami? Te nie są z zasady przenośne i można je bez problemu podłączyć lokalnie do sieci światłowodowej lub kablowej budynku czy mieszkania, również bezprzewodowo, jeśli tylko ktoś sobie tego w swoim budynku czy mieszkaniu życzy.

Polacy słono zapłacą za 5G

Fundamentalną rzeczą dla oceny kosztów wdrożenia technologii 5G jest fakt, że za rzekomą nowoczesnością tego rozwiązania ukrywają się bardzo duże koszty po stronie użytkowników. Sieć 5G posługuje się nowym protokołem transmisji. W konsekwencji, skorzystanie z usług sieci 5G nakłada na użytkownika bezwzględny wymóg zakupu nowego, kosztownego sprzętu (smartfona, tabletu, itp.).

Pierwszy i jedyny dotąd dostępny w Polsce smartfon z obsługą 5G (Huawei Mate 20 X 5G) zadebiutował w Polsce 4 lipca i z końcem lipca miał trafić do sprzedaży. Jego cena to 4299 zł. Według danych GUS, na koniec 2017 roku mieliśmy w Polsce 52,9 mln aktywnych kart SIM. Dokonajmy prostej kalkulacji. Załóżmy, że Polacy wymienią tylko połowę z tej liczby kart SIM, kupując nowe smartfony z 5G. Daje to 26,5 mln nowych urządzeń. Załóżmy, że cena takiego urządzenia spadnie do 3000 zł. W wyniku otrzymujemy blisko 80 mld zł, które obywatele Polski przekażą do kasy operatorów i producentów sprzętu.

Ta kwota będzie w rzeczywistości znacząco większa, bo uwzględnić należy jeszcze przychody operatorów z abonamentów. Przypominam, że te kwoty liczymy przy założeniu, że sieć 5G będzie dostępna tylko dla połowy obywateli z tych, którzy korzystali z sieci 2–4G już w roku 2017. Jeśli, zgodnie ze słowami wiceminister Wandy Buk, wszyscy mamy się „cieszyć” dostępem do sieci 5G, to będzie to Polaków kosztowało z ich kieszeni około 200 mld złotych, zapłaconych operatorom i producentom sprzętu.

Na tym nie koniec. Dodatkowe, znaczne nakłady będą musiały być poniesione przez Państwo na zakup wyposażenia pomiarowego i szkoleń dla organów kontroli. Wyposażenie i kompetencje, jakimi dysponują obecnie te służby, jest dalece niewystarczające do wykonywania pomiarów emisji od urządzeń 5G, w sposób zgodny z obowiązującym prawem [10].

To wszystko bez uwzględnienia potencjalnie jeszcze większych kosztów, wynikających z ryzyka narażenia środowiska, zdrowia i życia obywateli. Co w zamian otrzymuje państwo? Szacuje się, że z aukcji sprzedaży częstotliwości dla 5G do kasy państwa powinno, w perspektywie długoterminowej, trafić 20 mld złotych. A właściwie 17 mld zł, jako że zgodnie z Megaustawą 15% wpłat za licencje trafi do Funduszu Szerokopasmowego.

Co będzie finansował Fundusz Szerokopasmowy? Odpowiedź znajdujemy w Megaustawie, gdzie czytamy:

Środki Funduszu przeznacza się na:

(1) działania wspierające rozwój szybkich sieci telekomunikacyjnych poprzez dofinasowanie lub udzielanie pożyczek na budowę i przebudowę tych sieci…;

(2) działania mające na celu pobudzenie popytu użytkowników końcowych na usługi związane z szerokopasmowym dostępem do Internetu poprzez dofinansowanie zakupu usług telekomunikacyjnych, zakupu urządzeń multimedialnych oraz organizacji szkoleń rozwijających kompetencje cyfrowe lub udziału w tych szkoleniach;

(3) koszty związane z obsługą Funduszu

Punkt (2) to niemal książkowa definicja marketingu. Marketingu, który Fundusz będzie prowadził na rzecz operatorów i producentów sprzętu. Punkt (1) to państwowe wsparcie finansowe dla operatorów, punkt (3) to koszty obsługi tych działań poniesione przez Fundusz. Wygląda więc na to, że te 3 mld zł z wpłat za licencje trafi w całości z powrotem do operatorów w postaci państwowego wsparcia finansowego i marketingowego.

Bezpieczeństwo państwa a sieć bezprzewodowa 5G

Rozważając sieci bezprzewodowe (w tym 5G) w kontekście bezpieczeństwa państwa, należy wziąć pod uwagę podatność tej technologii na ataki. Należy też zidentyfikować i ocenić ryzyka dla infrastruktury krytycznej kraju. Nie mniej ważne jest ustalić, jaki winien być zakres kontroli państwa nad operatorami sieci oraz instalowanymi w niej urządzeniami, tak by zapewnić efektywny nadzór właściwych służb dla realizacji celów obronnych i ochrony porządku publicznego kraju.

Nie jest tajemnicą, że sieci bezprzewodowe charakteryzują się znacznie większą podatnością na ataki, w stosunku do sieci światłowodowych czy kablowych. W sytuacji, gdy sieci światłowodowe są w kraju bardzo słabo rozwinięte, wymuszone jest stosowanie mniej bezpiecznych rozwiązań bezprzewodowych. By częściowo ograniczyć to ryzyko, można tworzyć bezprzewodowe sieci dedykowane. Jest to jednak rozwiązanie kosztowne.

Z racji, że bezprzewodowe sieci publiczne są używane powszechnie przez wszystkich – włączając w to polityków, przedstawicieli państwa, agendy rządowe i służby – nie można ignorować ryzyka narażenia wrażliwych danych transmitowanych sieciami bezprzewodowymi. Do tego technologia 5G obiecuje szerokie możliwości zdalnego odczytu i sterowania (Internet rzeczy), co może skłaniać do stosowania jej w zarządzaniu infrastrukturą krytyczną.

Szczegółowa analiza i ocena bezpieczeństwa sieci 5G należy do ekspertów i odpowiednich służb państwa. Wdrażając nową technologię w skali całego kraju, koniecznie jednak musimy zdawać sobie sprawę z tego, jakiego rodzaju i jakiej skali konsekwencje to implikuje. Jakie wymagania nakłada na służby państwowe. Co za tym idzie, jakie działania i nakłady są konieczne, już od etapu przygotowań i wdrożenia, żeby zapewnić efektywną kontrolę państwa i bezpieczeństwo obywateli.

Warto wymienić w tym miejscu choćby podstawowe ryzyka (podatności) publicznej sieci bezprzewodowej 5G:
-podatność infrastruktury bezprzewodowej na akty terroru (dotyczące samych stacji bazowych, jak również łączących je radiolinii),
-podatność na broń elektromagnetyczną (impuls elektromagnetyczny EMP),
-podatność na podsłuch, ingerencję i modyfikację przesyłanych danych (ataki MITM [15]), zarówno w warstwie elektromagnetycznej [16], jak i w warstwie sprzętowej i programowej urządzeń sieci,
-podatność na „furtki” (backdoor), pozostawione przez producentów sprzętu, jak i służby wywiadowcze ich krajów – zarówno w warstwie sprzętowej urządzeń, jak i w warstwie oprogramowania – umożliwiające podsłuch i modyfikację danych, jak również wpływ na działanie urządzeń, w tym ich czasową lub permanentną dezaktywację,
-podatność na zakłócenie działania przez gwałtowne zjawiska atmosferyczne, zarówno naturalne, jak i będące efektem katastrof.

Powyższe ryzyka są trudne do zbagatelizowania. Zwłaszcza, że mówimy o nowej technologii o zasięgu ogólnokrajowym, z olbrzymią liczbą nowo instalowanych urządzeń pochodzących od zagranicznych producentów [17]. Urządzenia sieci 5G są zaawansowane technologicznie i pracują w nowych, szerokich pasmach częstotliwości. Właścicielami i operatorami są podmioty komercyjne. Można się spodziewać, że dążąc do maksymalizacji zysku finansowego, będą marginalizować istotne kwestie bezpieczeństwa.

Widać więc, że przed państwem polskim stoi przy wdrożeniu 5G wyzwanie niebagatelne. Obywatele mają prawo upewnić się, że kontrola państwa jest w tym zakresie zagwarantowana, pytając m.in.:

Czy służby państwowe dysponują odpowiednim zapleczem ludzkim, organizacyjnym, sprzętowym i budżetowym, by być w stanie prowadzić badania bezpieczeństwa i dopuszczać do użycia w kraju zagraniczny sprzęt telekomunikacyjny instalowany w sieciach 5G?

Czy służby państwowe dysponują odpowiednimi środkami kontroli (technicznymi, prawnymi i finansowymi), by sprawować efektywny nadzór nad komercyjnymi podmiotami budującymi sieć 5G i nią zarządzającymi?

Czy służby dysponują odpowiednimi środkami technicznymi do selektywnego zakłócania (jamming) i wyłączania sieci 5G w rejonach akcji terrorystycznych i zamieszek? Nowe częstotliwości i szerokie pasma sieci 5G wymagają w tym celu nowego, jednocześnie sprawdzonego w działaniu sprzętu. I to w dużej ilości, ze względu na gęstość stacji sieci 5G.

Tymczasem, Megaustawa daje operatorom jedynie daleko idące uprawnienia. Wyłącza przy tym kontrolę samorządów i obywateli. Nie nakłada natomiast na operatorów jakichkolwiek obowiązków i odpowiedzialności w zakresie obronności i bezpieczeństwa państwa. Obywatele mają prawo w tej sytuacji zapytać, kto ma ponieść koszty koniecznych działań na rzecz bezpieczeństwa, związanych z budową i korzystaniem z sieci 5G?

Promieniowanie 5G a zdrowie obywateli

Kontrowersje wokół oddziaływań biologicznych pól elektromagnetycznych narastają od dziesięcioleci. Rozwój powszechnej, komercyjnej telekomunikacji bezprzewodowej spowodował objęcie całej populacji silnym promieniowaniem elektromagnetycznym na niespotykaną dotąd skalę. Badania naukowe nie są już w stanie nadążyć za tempem wprowadzania na rynek nowych technologii. Ta przepaść się powiększa. Konsumenci, w pogoni za nowoczesnością, a przede wszystkim branża telekomunikacyjna w pogoni za zyskiem finansowym, wymuszają działanie skądinąd irracjonalne i nieodpowiedzialne – wdrażanie kolejnej technologii bezprzewodowej, bez dowodu jej bezpieczeństwa dla zdrowia. I objęcie nią od razu całej populacji kraju.

Jednocześnie, choć powoli, badania naukowe coraz częściej i mocniej kwestionują bezpieczeństwo przewlekłej ekspozycji na promieniowanie elektromagnetyczne. Obywatele znaleźli się w bardzo trudnej sytuacji. Z jednej strony, wielka siła machiny marketingowej branży telekomunikacyjnej nakłania ich do zakupu i korzystania z kolejnych, nowych wersji technologii (5G). Z drugiej strony, świadomość zagrożeń i dostęp do niezależnej wiedzy naukowej z całego świata wzrasta. Ze świadomością i wiedzą, narastać muszą więc społeczne obawy.

W tej sytuacji, obywatel oczekiwałby od rządzących, jeśli już nie ochrony czy wsparcia niezależnych badań i edukacji, to przynajmniej uszanowania jego wolności, prawa do życia, decydowania o zdrowiu własnym i rodziny. Rzeczywistość, jaką narzuca mu Megaustawa, wygląda niestety zgoła odmiennie.

Spór interpretacyjny co do wyników badań naukowych

Weźmy pierwszy z brzegu przykład tego, jak Ministerstwo Cyfryzacji chce interpretować badania naukowe i jak tę interpretację stara się narzucić społeczeństwu. W Białej Księdze [18] – publikacji przygotowanej przez ministerstwo – w rozdziale „O oddziaływaniach promieniowania mikrofalowego i radiowego na ludzi”, znajdujemy podkreślenie:

„Nie są znane żadne bezsprzecznie potwierdzone mechanizmy bezpośredniego, nietermicznego wpływu mikrofal na rozwój choroby nowotworowej”.

Na powierzchni ta opinia może brzmieć przekonywująco. Prawdopodobnie na taki efekt liczyło ministerstwo. W istocie jednak to stwierdzenie pełne jest ukrytych, ograniczających założeń, pominięć, zniekształceń i nieuprawnionych opinii. Przede wszystkim, można mu przeciwstawić równie, jeśli nie bardziej, prawdziwe twierdzenie:

„Nie są znane żadne bezsprzecznie potwierdzone mechanizmy, które by bezpośrednio i całkowicie wykluczały nietermiczny wpływ mikrofal na rozwój choroby nowotworowej”.

Należy też zauważyć, że w badaniach naukowych, decydujących o zdrowiu i życiu społeczeństwa, istotny jest jednoznaczny wynik (silna statystycznie zależność pomiędzy ekspozycją a rakiem, jak np. w badaniach NTP [19]). Zaś potwierdzenie mechanizmów – wytłumaczenie i dowód tego, co sprawia, że tak się dzieje – jest zdecydowanie mniej istotne. Możemy pozostawić to naukowcom. Wielu mechanizmów chorób nauka do tej pory nie poznała, a jednak eliminuje się czynniki ryzyka, wiedząc, że do powstawania chorób się istotnie przyczyniają. Ministerstwo każe zaś obywatelom czekać, aż nauka udowodni mechanizmy, i to udowodni je bezsprzecznie [20]. Do tego momentu Ministerstwo Cyfryzacji uważać będzie badania naukowe za wadliwe, a wnioski za fałszywe. Nie chce jednak czekać z wprowadzeniem sieci 5G. Pytanie, komu to służy? Obywatelom? Państwu? Czy zdrowie obywateli przestaje być na naszych oczach dobrem narodowym?

Kolejny przykład z Białej Księgi:
„Mitem jest, że agencja IARC uznała promieniowanie radiowe za czynnik rakotwórczy”.
Podobno, tak twierdzi ministerstwo, wszystko rozbija się o niuanse tłumaczenia angielskich słów i zawiłości definicji, jakie stosuje IARC. Po tym wyjaśnieniu, ministerstwo konkluduje, nie po raz pierwszy, że (w jego opinii):
„… nie ma przekonywujących dowodów naukowych potwierdzających rzeczywisty rakotwórczy charakter tego promieniowania”.

Ministerstwo w tej opinii zdaje się stać na stanowisku, że wiedza jego ekspertów o rzeczywistości jest znacznie większa niż wszystkich naukowców prowadzących badania, łącznie z agencją IARC Światowej Organizacji Zdrowia.

Swoją opinię Ministerstwo Cyfryzacji usiłuje w Białej Księdze podeprzeć informacją, że do czynników zaliczonych przez IARC do tej samej grupy 2B jest wiele, podając przykłady: ekstraktu z liści aloesu, kwasu kawowego, oleju napędowego, chloroformu czy niklowanych kolczyków. Ministerstwo nie mówi, że w tej samej grupie znajduje się ołów. Zapomina, że ołowiu nikt by się nie odważył na tej podstawie rozpylać „szerokopasmowo” (jak w 5G) do środowiska życia człowieka. Przeciwnie. Wyeliminowaliśmy ołów z benzyny i zastąpiliśmy ją bezołowiową. Wyeliminowaliśmy go również z lakierów samochodowych. Nawet jeśli było to niewygodne, zrobiliśmy to po to, by nie narażać środowiska i zdrowia całej populacji.

Dla porównania zajrzyjmy do raportu NPZ/IMP. Znajdziemy tam zupełnie odmienną ocenę klasyfikacji WHO/IARC:

„W 2015 r., w najnowszej opinii SCENIHR dotyczącej zagrożeń elektromagnetycznych, podano, że dane naukowe opublikowane w ostatnich latach nie podważają zdania IARC nt. potencjalnej rakotwórczości promieniowania elektromagnetycznego. Nowsze badania amerykańskiego programu toksykologicznego NTP również wspierają, a nawet wzmacniają klasyfikację IARC”.

„Należy zauważyć, że najnowsze badania epidemiologiczne nad występowaniem nowotworów w obrębie głowy i ekspozycji na RF emitowane przez telefony komórkowe potwierdzają klasyfikację IARC. We wszystkich opublikowanych w latach 2016–2018 metaanalizach jednoznacznie wykazano istotny wzrost ryzyka glejaka u długoletnich (>10 lat) użytkowników telefonów komórkowych, zwłaszcza w położeniu ispsilateralnym (po stronie głowy, po której najczęściej umieszczany jest telefon komórkowy)”.

Pytania nasuwają się same.
Czy Ministerstwo Cyfryzacji nie konsultowało się z ekspertami Narodowego Programu Zdrowia? Uznało ich wiedzę i opinie za nieistotne?

Okazuje się, że ministerstwo nie tylko ignoruje głos obywateli i WHO, ale też głos Narodowego Programu Zdrowia.

Kwestia, czy ufać Białej Księdze, czy też opracowaniu NPZ/IMP, jest dla obywateli poza dyskusją, wystarczy je uważnie przestudiować i porównać.

 

 

17.08.2019

Konwencja Wyborcza PLS - Koalicja Polska w Płocku

"Nie jesteśmy anty-PiS, ani anty-opozycją. Jesteśmy za silną Polską" - Wladyslaw Kosiniak - Kamysz na Konwencji w Płocku. 

CZYTAJ WIĘCEJ >>>

Pierwsze czytanie projektu megaustawy telekomunikacyjnej na posiedzeniu komisji cyfryzacji Sejmu RP

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy wg druku 3484.
Wprowadzająca wypowiedź pani vice-min. Wandy Buk o tym, że projekt ustawy jest „lekiem na całe zło”.

CZYTAJ WIĘCEJ >>>

Międzynarodowy Dzień Elektrowrazliwości w Krakowie

Inauguracja Międzynarodowego Dnia Elektrowrażliwości odbyła się w niedzielę, 9 czerwca podczas tegorocznej edycji Dnia Otwartego Magistratu.
Punkty informacyjne o elektrowrażliwości były w Magistracie przy placu Wszystkich Świętych oraz w Nowej Hucie przy Placu Zgody.

 

CZYTAJ WIĘCEJ >>>

"Kontroli nie ma promienie harcują" - raport NIK

NIK o działaniach organów administracji publicznej w zakresie ochrony przed promieniowaniem elektromagnetycznym pochodzącym od urządzeń telefonii komórkowej

https://www.nik.gov.pl/najnowsze-informacje-o-wynikach-kontroli/kontroli-nie-ma-promienie-harcuja.html

CZYTAJ WIĘCEJ >>>

"Sieć 5G w Polsce - szanse i zagrożenia" - konferencja w Sejmie RP

Poseł M. Sochajko, organizator konferencji: "Przyszliśmy tutaj po wiedzę dotyczącą zasady ostrożności, możliwego czasu przebywania w PEM, limitów w naszym kraju i obaw związanych z nową siecią".

CZYTAJ WIĘCEJ >>>

11 FORUM GOSPODARCZE 4-5 marca 2019 r., Hotel Hilton, Warszawa

TIME
TELEKOMUNIKACJA, INTERNET, MEDIA, ELEKTRONIKA
Sieci 5G dla porzemysłu 4.0

CZYTAJ WIĘCEJ >>>

Powołanie Zespołu Społecznych Doradców Prezydenta Miasta Krakowa

ZARZĄDZENIE Nr 3551/2018 PREZYDENTA MIASTA KRAKOWA
z dnia 24.12.2018 r.
w sprawie utworzenia oraz określenia kierunków działania Zespołu Społecznych
Doradców Prezydenta Miasta Krakowa.

CZYTAJ WIĘCEJ >>>